Ogłoszenia

09 października 2016 17:56 | Ogłoszenia

List otwarty w odpowiedzi na artykuł Pani Aleksandry Mazurek „Kto Ty jesteś” z gazety „Puls Pobiedzisk”

  

„Patriotyzm na miarę śmieci czy śmieci na miarę patriotyzmu?”

 

     Do naszej szkoły dotarło czasopismo „Puls Pobiedzisk”. Niemałe emocje wywołał w nas artykuł Pani Aleksandry Mazurek, Przewodniczącej Zarządu Osiedla Letnisko Leśne.

     Pisze Pani w swym artykule o patriotyzmie, wspomina znany wszystkim wiersz i wreszcie  porusza kwestię poczucia patriotyzmu w dzisiejszych czasach. Żyjemy na szczęście w wolnym kraju, ale patriotyzm to wartość trwała, trzeba ją więc pielęgnować. I tu jesteśmy zgodni. Z Pani artykułu wynika jednak, że ani rodzice (a tym samym mieszkańcy osiedla), ani nauczyciele i szkoła jako instytucja, nie mają o tym pojęcia. Przytacza Pani dwa fakty wynikające z Pani działalności jako przewodniczącej Rady Osiedla. Obie Pani próby zaktywizowania mieszkańców spotkały się z niepowodzeniem. Rozumiemy Pani frustrację wywołaną taką sytuacją, ale czy fakt ten upoważnia Panią do obrażania ludzi? W swoim artykule szafuje Pani ocenami i neguje  wydolność rodziców i nauczycieli do dawania dzieciom jakichkolwiek wzorców. W tej sytuacji pytamy, czy miarą patriotycznego wychowania jest dla Pani tylko sprzątanie lasu? Bo jeśli tak, to zapewniamy Panią, że takie akcje nasza szkoła  prowadzi od wielu lat. Od wielu lat  sprzątamy nasz las w ramach akcji „Dzień Ziemi” oraz „Sprzątanie świata”. Z całym szacunkiem, ale chyba nawet nie wyobraża sobie Pani, co przez 20 lat istnienia naszej szkoły wynieśliśmy już z tego lasu. Nie jesteśmy pewni, czy w ten sposób kształtowaliśmy postawy patriotyczne dzieci, narażając je  na zbieranie w lesie m.in.: podpasek, prezerwatyw, butelek z podejrzana zawartością, części karoserii samochodów, opakowań po farbie, części mebli, itp. A może po prostu od wielu lat wyręczaliśmy służby porządkowe?  Te śmieci w większości zostawili przecież dorośli, a dzieci po nich sprzątały. Niestety nie ma w naszym lesie żadnej kontroli ani monitoringu, a osoby zaśmiecające las najczęściej unikają odpowiedzialności. Pani zdaniem „młodzież jest wygłupiona, bo skąd naprawdę ma czerpać wzorce. Ani rodzina im tego nie daje, ani niestety szkoła…”. Dalej pisze Pani w swoim artykule o „pojedynczych jednostkach, którym się chce”, zdolnych do działań społecznych na rzecz naszej małej i dużej Ojczyzny. Szkoda, że przed wydaniem swojej opinii nie pofatygowała się Pani sprawdzić, czy nasza szkołą rzeczywiście w tej kwestii jest tak nieudolna. Przytoczymy może nasze niektóre działania: liczne akcje charytatywne (WOŚP, prezenty dla dzieci z Domu Dziecka w Kobylnicy, Świąteczna Paczka, Góra Grosza, pomoc schronisku dla zwierząt i wiele innych), imprezy środowiskowe, w tym mnóstwo uroczystości o charakterze patriotycznym, Dni Papieskie, Wieczornice Poetyckie, akcje na rzecz transplantologii, pikniki, festyny……, wiele można by tu wyliczać, ale nie o to chodzi. Działania te wynikają m. in. z naszego Programu Wychowawczego SzkołyTraktujemy to jaką swoją pracę i misję, planujemy i angażujemy się w te działania, aktywizujemy do nich młodzież i mamy na tym polu wiele sukcesów. Chyba też nie bez przyczyny 6 maja 2011 r. Związek Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych Koła Miejsko-Gminnego w Pobiedziskach przekazał w nasze ręce swój sztandar i powierzył nam nad nim opiekę.

     Pisze Pani w swoim artykule o wzorcach dla młodzieży. Często zadajemy uczniom pytanie, kto jest dla nich wzorcem czy autorytetem. Niestety w ostatnich latach ilość autorytetów w oczach młodzieży znacznie maleje, a dużą winę ponoszą za to media, a przede wszystkim politycy, którzy najczęściej są „głównymi bohaterami” codziennych kłótni i kreują naszą rzeczywistość. Swoją oceną naszej działalności podważa Pani, niestety, również nasz autorytet, bo cóż to jest za nauczyciel, który nie czuje prawdziwego patriotyzmu. Czy nie zastanowiła się Pani, dlaczego propagowane przez Panią akcje nie przyniosły oczekiwanych rezultatów? Może po prostu pewne rzeczy przestały do ludzi docierać? Może nie wszystkie czyny społeczne ludzie uważają za uzasadnione? Może ludzie pragną zostać ze swoimi bliskimi, w swoich domach, a czasem wręcz odciąć się od otaczającej nas rzeczywistości (również politycznej). My na te pytania Pani nie odpowiemy, wiemy natomiast jedno - w wielu rodzinach dzieci mają odpowiednie wzorce i wychowanie patriotyczne. Takie wartości codzienną pracą kształtujemy w naszych uczniach również my, nauczyciele. Nie znaczy to jednak, że musimy być  narzędziem wykonawczym Pani pomysłów i że nasze nieprzyłączenie się do którejś z Pani akcji czyni z nas gorszych patriotów od Pani.

     Realizuje Pani wiele ciekawych projektów, których bywamy uczestnikami, ale nie zawsze będziemy się w nie włączać z powodu własnych, szkolnych planów, zamierzeń czy nadmiaru dydaktycznych obowiązków. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy antywzorem dla naszych uczniów.

     Osoba pełniąca  funkcję społeczną musi się liczyć z ewentualnymi niepowodzeniami lub brakiem zrozumienia dla swoich działań. Jednak nie upoważnia to jej do oceniania postaw tych, którzy z różnych przyczyn nie biorą udziału w takich przedsięwzięciach.

     List ten traktujemy jako sprostowanie do Pani artykułu i liczymy, że opublikuje go Pani w swojej gazecie.

                                                                                         Nauczyciele Zespołu Szkół

im. Konstytucji 3 Maja w Pobiedziskach Letnisku

Przeczytano: 331 razy. Wydrukuj|Do góry