Wspomnienia absolwentów

dsc_0241.jpg [300x447]Nazywam się Zyta Kaszyńska, jestem absolwentką liceum ogólnokształcącego im. Konstytucji 3 Maja w Pobiedziskach Letnisku o profilu sportowym. Moja przygoda z liceum rozpoczęła się w 2005 roku i już na początku postawiłam sobie cel: zostać studentką Akademii Wychowania Fizycznego im. Eugeniusza Piaseckiego w Poznaniu.

Cały czas dążyłam do zrealizowania swojego planu, a pomocna była mi w tym realizacja rozszerzonego programu z biologii, geografii i wychowania fizycznego.

Bardzo ciepło wspominam, pracujących tu nauczycieli, ich wysokie kompetencje oraz ogromne zaangażowanie w przygotowanie nas do egzaminu dojrzałości.

Dzięki temu, że jest to niewielka szkoła, panuje tu rodzinna atmosfera, wszyscy się znają.

Szkoła to nie tylko nauka, ale również niezapomniane chwile i miło spędzony czas z kolegami i koleżankami. Stanowiliśmy świetnie zgraną klasę widać to było nie tylko w szkole, a także poza nią. Dowodem na to jest to, że wiele przyjaźni przetrwało do dziś.

Będąc studentką wychowania fizycznego odbywałam w "moim" liceum praktyki. Pomoc i zaangażowanie moich opiekunów pozwoliły mi na zdobycie wielu cennych doświadczeń i umiejętności, które mogę teraz wykorzystywać w pracy z dziećmi i młodzieżą.

Myślę, że nie ma znaczenia, do jakiej szkoły chodzisz, szkołę tworzą uczniowie i nauczyciele. Kompetencje, empatia i zaangażowanie obu stron stanowią o dobrym przygotowaniu do matury i miło spędzonych licealnych latach.



halik.jpg [190x240]Witajcie,

jestem absolwentem Zespołu Szkół im. Konstytucji 3 Maja. Moja przygoda ze „Szkołą na Letnisku” rozpoczęła się w 2000 roku. Wtedy to po raz pierwszy przekroczyłem jej próg, ściskając w ręce teczkę z dokumentami rekrutacyjnymi. Tak naprawdę nie wiedziałem co mnie czeka, nie byłem świadom kogo spotkam, polubię kogo będę szanował i serdecznie wspominał do końca życia. Były to czasy kiedy po dobrze napisanych egzaminach kończących szkołę podstawową mogłem wybrać każde liceum. Jak się po latach okazuje wybrałem najlepiej jak mogłem – wybrałem Szkołę na Letnisku – nie tylko dlatego że „jest BLISKO”, ale dlatego że było/jest w niej WSZYSTKO czego mogłem oczekiwać.

Ludzie powiadają „nie ważne gdzie, ważne z kim” ta maksyma idealnie pasuje do tego co znalazłem na Letnisku. W szkole umieszczonej z dala od centrum miasta, szkole z której bliżej do lasu i jeziora niż do głównej drogi znalazłem wyjątkowych nauczycieli. Oni pomagali mi/nam zrozumieć otaczający nas świat. Z tego miejsca pragnę wymienić trzy osoby które w sposób szczególny wpłynęły na mnie. Są to osoby przed którymi czułem respekt i szacunek: profesor Barbarę Zienkiewicz, jak za ich troskę, dobre słowo i nieopisaną cierpliwość: profesor Danutę Larus oraz profesor Krystynę Walczak. To dzięki ich wiedzy i doświadczeniu, które każdego dnia mi przekazywały zdałem maturę i dostałem się na studia które skończyłem z powadzeniem. Napisana przeze mnie praca magisterska zajęła I miejsce w konkursie Marszałka Województwa Wielkopolskiego. Pozwoliło mi to rozpocząć studia doktoranckie.

 Aktualnie jestem doktorantem na Wydziale Nauk Geograficznych i Geologicznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie prowadzę badania z zakresu kartografii mobilnej oraz systemu rozszerzonej rzeczywistości.

Kiedy pisząc te słowa sięgam pamięcią wstecz uśmiech maluje się na mojej twarzy również z innego powodu, w szkole poznałem niezwykłych kolegów i koleżanki, którzy stali się moimi przyjaciółmi. Wspólne dzikie, szalone i przygody w szkolnej ławie i poza nią sprawiły, że było to najlepszych kilka lat mojego życia.

 

Pozdrawiam Was serdecznie!

 
 
 
 
003.jpg [300x375]
Nazywam się Aleksandra Górnicka i jestem absolwentką Liceum Ogólnokształcącego o profilu zarządzanie- informacją, które ukończyłam zdaniem matury w 2011 roku oraz nagrodą Dyrektora Szkoły i Burmistrza MiG Pobiedziska. Po zdaniu matury złożyłam dokumenty na Uniwersytet Adama Mickiewicza na kierunki pedagogika, wychowanie przedszkolne i nauczanie początkowe oraz pedagogika, resocjalizacja. Na oba kierunki zostałam przyjęta dzięki dobremu przygotowaniu do matury przez uczących tam nauczycieli. Te 3 lata nauki wspominam bardzo miło. Przyjazna atmosfera, mili nauczyciele i wychowawcy to wszystko przyczyniło się do chętnego uczęszczania na zajęcia lekcyjne i nie tylko. Organizowanie koncertów, wyjazdów do teatru, zapraszanie ciekawych ludzi pokazywało jak ważni są uczniowie dla nauczycieli i nauczyciele dla uczniów. Ale NAJWIĘKSZYM PLUSEM szkoły jest jej lokalizacja i dogodne godziny zajęć lekcyjnych dopasowane do środków transportu. 
 
Warto również wspomnieć o przygotowaniu do matury. Gdy byłam w 3 klasie liceum nauczyciele stawali na wysokości zadania by każdy z nas zdał maturę na miarę swoich możliwości, a nawet lepiej. Dlatego nauczyciele i wychowawcy byli otwarci na Nasze potrzeby. Organizowali dodatkowe zajęcia, abyśmy mogli udoskonalać Naszą wiedzę i umiejętności zdobyte w ciągu tych 3 lat. Najbardziej przydatne były fakultety z j. polskiego gdzie uczyliśmy się pisać wypracowania maturalne oraz fakultety z matematyki, na których to rozwiązywaliśmy arkusze maturalne z poprzednich lat.
 
Chwile spędzone w Zespole Szkół im. Konstytucji 3 Maja na długo pozostaną w mojej pamięci dzięki atmosferze tworzonej przez pracowników, nauczycieli oraz uczniów szkoły ! :)
 
 

Wspomnienia Przemysława Grzędy

Jak każdy gimnazjalista stanąłem kiedyś przed trudnym wyborem kolejnej szkoły. Wybór jest ogromny, zarówno w Poznaniu jak i w Gnieźnie jest wiele liceów cieszących się nienaganną opinią. Dlaczego więc jako pierwszy wybór zaznaczyłem LO w Pobiedziskach – Letnisku? Przede wszystkim dlatego, że jest to mała, przyjazna uczniowi szkoła. Tutaj wszyscy się znają i dbają o siebie nawzajem, w przeciwieństwie do szkół, do których uczęszcza po tysiąc osób. Później okazało się, że nie mogłem wybrać lepiej. Nigdy nie byłem szczególnie pilnym uczniem i gdybym nie miał odpowiedniej motywacji pewnie zakończyłbym edukację na tym etapie. Liceum zagwarantowało mi odpowiednią drogę rozwoju. Podczas tych trzech wspaniale spędzonych lat miałem okazję podszkolić języki zwiedzając Londyn i mieszkając tam u zwyczajnej angielskiej rodziny, a także wziąć udział w wymianie uczniowskiej do Marktheidenfeld w Niemczech. Dzięki nauczycielom tu pracującym zafascynowałem się fotografią, sportem i turystyką. Udział w zawodach sportowych i konkursach fotograficznych ułatwił mi wybór kierunku studiów. Dziś, niespełna pięć lat po ukończeniu LO im. Konstytucji 3 Maja jestem technikiem fotografii i kończę Poznańską AWF. Wiem, że gdybym poszedł do innego liceum nie osiągnąłbym tego wszystkiego. Szczerze polecam Wam właśnie to liceum!

Pozdrawiam, Przemo Grzęda

 

skan_001.jpg [300x375]Nazywam się Anna Miłek i jestem absolwentką Liceum Ogólnokształcącego o profilu zarządzanie- informacją. Do liceum uczęszczałam w latach 2008- 2011, a ukończyłam je zdaniem matury na poziomie podstawowym w 2011r. Wspomnę również, że podchodziłam do matury na poziomie rozszerzonym z języka polskiego i języka angielskiego. Po zdaniu matury złożyłam dokumenty na Uniwersytet im. Adama Mickiewicza na kierunki komunikacja europejska i kulturoznawstwo. Na oba te kierunki zostałam przyjęta. Wszystko to za sprawą dobrego przygotowania do matury przez uczących nauczycieli, którzy to poświęcali swój wolny czas na zajęcia fakultatywne, aby jak najlepiej przygotować nas do egzaminu dojrzałości. Te 3 lata nauki wspominam bardzo miło do dnia dzisiejszego kiedy to spotykam się ze znajomymi ze szkolnej klasy. Atmosfera, przyjaźnie nastawieni nauczyciele to wszystko sprawiało, że uczęszczanie do szkoły nie sprawiało problemów

Uważam, że największym plusem jest lokalizacja szkoły i plan lekcji dostosowany do środków transportu jakimi przemieszczają się uczniowie. BARDZO polecam tę szkołę :)

 

zdjecie.jpg [300x201]Pierwszy raz odwiedziłam szkołę w Pobiedziskach-Letnisku na Drzwiach Otwartych w 2009 roku. Prowadzona przez szkolny korytarz przez starszego brata, kolejno przyglądałam się nowym twarzom lub witałam serdecznie te już znane. Szeptem zostałam powiadamiana czego uczy dany nauczyciel, lub jaką funkcję sprawuje przykładowy pracownik administracji szkolnej. Spotkanie przebiegło dobrze. Dowiedziałam się najważniejszych rzeczy o szkole i poznałam   charakterystykę profilów działających w liceum. W tym momencie podjęłam decyzję – to będzie moja szkoła. W okresie składania wniosków o przyjęcie do szkół licealnych przez gimnazjalistów, moim jedynym wyborem było właśnie to liceum. Nadszedł w końcu ten dzień: 1 wrzesień 2009 roku – rozpoczęcie roku szkolnego; rozpoczęcie nowego etapu w moim życiu. Przez te trzy, długie i zarazem krótkie, lata odkryłam swoje umiejętności, które doskonaliłam. Dzięki trzyletnim, cotygodniowym wyjazdom na basen nauczyłam się pływać. Zajęcia z judo pozwoliły mi w pewnym stopniu poznać podstawy tej sztuki walki. Jednak moim ulubionym miejscem była przede wszystkim scena. Przedstawienie z mini-teatrem pod przewodnictwem p. Kariny Czarskiej-Jachimowicz, było pierwszym pokazem tego, co we mnie drzemało (grałam krasnoludka z bardzo śmiesznym głosem – miło to wspominam). Wszystkie jasełka czy przedstawienia z okazji świąt kościelnych, prowadzone przez p. Agnieszkę Olejniczak oraz recytowanie wierszy p. Haliny Czajki sprawiały mi ogromną przyjemność, sprawiając, że zwalczałam stres na scenie i poprawiałam swoją dykcję. Nie zapomnę również wszystkich koncertów i akcji charytatywnych organizowanych przez p. Ulę Marciniak lub p. Aleksandrę Lipnicką. Wtedy występowanie na scenie sprawiało najwięcej radości. Nutkę powagi można było odczuć występując w przedstawieniach p. Barbary Urban - szczególnie nacechowanych patriotyzmem. Nowością dla mnie było pisanie scenariuszy do niektórych koncertów lub przedstawień. Swój pociąg do pisania i doskonalenia języka ojczystego zawdzięczam nikomu innemu jak p. Renacie Połeć, która zawsze we mnie wierzyła. Również p. dyr. Danuta Larus czytając moje felietony, pochwaliła mnie, dodając wiary w siebie. Nie zapomnę żadnych pochwał pod moim adresem, przede wszystkim p. dyr. Wiesławy Smalarz, gdy po każdym występie słyszałam: ,,Iga jaki ty masz piękny głos’’ – czułam się świetnie. Mimo gorszych dni, trudnych sprawdzianów, niepowodzeń, kłótni z rówieśnikami i nieporozumień z nauczycielami, bardzo dobrze wspominam okres liceum. Miałam w sobie chęć do nauki i rozwijania swoich umiejętności. Nauczyciele z mojej szkoły pozwolili mi uwierzyć w siebie - to dzięki nim weszłam na scenę i na niej pozostałam. Obecnie jestem studentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, nadal hobbystycznie śpiewam i z uśmiechem na twarzy wspominam czasy liceum. Czasami tęsknię, jednak cieszę się, że gnam naprzód, za marzeniami!

 

Absolwentka, Jadwiga Dabińska

 

marta_o.jpg [300x200]WYWIAD

KINGA PRZYBYŁ: Marto, dlaczego wybrałaś szkołę na Letnisku?

MARTA WALCZAK: Powodów było kilka. Może zacznę od tych prozaicznych, takich jak łatwość dojazdu, czy mała odległość od domu. Za sprawą wyboru jakiego dokonałam miałam raptem jeden przystanek kolejowy do nowej szkoły, którego przejechanie zajmowało około 5 minut. Nie trzeba było również przesiadać się w tramwaje, czy autobusy. Ale nie były to jedyne powody, dla których mój wybór padł na Liceum Profilowane im. Konstytucji 3 Maja. Moment wyboru liceum przypadł na okres reformy szkolnictwa, kiedy m.in gimnazjaliści poraz pierwszy zobowiązani byli do napisania testu gimnazjalnego, a licea profilowane były nową ofertą dla świeżo upieczonych absolwentów gimnazjów. Wspominam lekki chaos informacyjny, który wtedy panował oraz zamęt tym chaosem spowodowany. Nikt do konca nie wiedział, czego można będzie spodziewać się na egzaminie gimnazjalnym, było niewiele publikacji pomocnch w przygotowaniu się do tego pierwszego ważnego testu. Zmierzam do tego, że w efekcie z egzaminu otrzymałam przeciętną ilość punktów, co zamknęło mi drogę do liceów z górnych miejsc rankingów. Zatem, po rozważeniu oferty XXI LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCEGO w Poznaniu - do którego również zostałam przyjeta - oraz LICEUM PROFILOWANEGO na Letnisku, może pod wpływem strachu przed radykalną zmianą środowiska, zdecydowałam się na tę drugą szkołę.

 K.P: Opowiedz mi, proszę, o najmilszym wspomnieniu związanym ze szkołą, do której uczęszczałaś.

 M.W: Nie bedzie to jedna konkretna chwila, ponieważ najmilej wspominam atmosferę, która panowała w liceum. Ciepli i przyjaźnie nastawieni nauczyciele, dzięki którym lekcje przebiegały bezstresowo - pod warunkiem, że okazywało się należny szacunek nauczycielowi i zainteresowanie lekcją. Do dziś obecne są w moich wspomnieniach osoby takie jak sympatyczna Pani Renata Magnuszewska, dzieki której polubiłam język niemiecki, czy moje góru - Pani Renata Połeć, która zaszczepiła we mnie miłość do języka polskiego, i za której sprawą wybrałam filologię polską na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, jako kierunek studniów.  

 K.P: Jak potoczyły się Twoje dalsze losy, jako absolwentki Liceum Profilowanego im. Konstytucji 3 Maja?

 M.W: Tak jak już wcześniej wspomniałam wybrałam filologie polską na Uniwersytecie im. Adam Mickiewicza, uzyskałam tytuł magistra. Ukończyłam studia z powołaniem i ogromna chęcią do uczenia dzieci i młodzieży. Niestety, dyplom otrzymałam w momencie, kiedy wiele szkół zostało zamkniętych, a nauczyciele, także tacy z wieloletnim stażem, utracili pracę. Pomimo usilnych prób nie udało mi się znaleźć upragnionej pracy.Nie zamierzam się jednak poddawać. Nadal szukam posady, podnosząc jednocześnie swoje kwalifikacje zawodowe. Obecnie ukończyłam studia podyplomowe - również na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza - Edukacja Przedszkolna i Opieka nad Małym Dzieckiem i planuję od pażdziernika rozpocząć kolejne.

 K.P: Na zakończenie naszej rozmowy odpowiedz mi , proszę, na następujące pytanie: gdybyś miała podjąć jeszcze raz decyzje o wyborze szkoły, to czy byłaby taka sama?

 M.W: Z całą stanowczością odpowiem, że tak. Podjęłabym taką samą decyzję. Nie zamieniłabym na żadnych innych nauczycieli, którzy uczyli mnie w liceum. Żywię w stosunku do nich ogromny sentyment. Dzięki nim wybrałam swoją życiową drogę, która choć wyboista, dookreśla mnie i satysfakcjonuje.

 K.P: Dziękuję za rozmowę.

 M.W: Cała przyjemność po mojej stronie.